piątek, 1 maja 2026

Anna. Święta.

Wiosna w pełni, więc pora na trip! Byłam ostatnio w uroczej miejscowości o nazwie Święta Anna. I już wiem, że to nie jest to samo, co Góra Świętej Anny! W odległości ok. 130 km od siebie leżą dwie miejscowości o podobnych nazwach, a w każdej z nich znajduje się sanktuarium poświęcone tej samej Patronce. Jakby tego było mało, w każdym z sanktuariów znajduje się cudowna figurka św. Anny Samotrzeciej, czyli matki Maryi oraz babci Pana Jezusa. Można się zdziwić! Ja się zdziwiłam! Byłam jeszcze bardziej zaskoczona w chwili, gdy przyjechałam na miejsce i okazało się, że kościół jest zamknięty. (Wpisy w księdze pamiątkowej świadczyły, że nie tylko ja!). Na szczęście za niedługo była msza święta i udało mi się wejść do środka. Żałuję, że nie miałam zbyt wiele czasu na podziwianie miejscowej figury, ale przypuszczam, że kiedyś tam wrócę. Wiem, że tę drugą Annę na pewno też odwiedzę…

PS Niniejszy wpis to post nr 100 na tym blogu. 












































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz