poniedziałek, 15 stycznia 2024

Kto to powiedział?...


Ani połowy spośród was nie znam nawet do połowy tak dobrze, jak bym pragnął; a mniej niż połowę z was lubię o połowę mniej, niż zasługujecie.


Kto wskaże książkę i autora albo chociaż bohatera, który wypowiada te słowa, ten dostanie nagrodę! 

Dla mnie to klasyk i majstersztyk mistrza. Podpowiedź - istota, która zwraca się tak do swoich ziomków jest niskiego wzrostu i ma duże stopy. I obchodzi urodziny 22 września. I kumpluje się ze starcem z siwą brodą, lubiącym sztuczne ognie (nie mylić z dupkiem Dumbledorem!). 

I jak, kojarzy ktoś?




sobota, 6 stycznia 2024

Ex Libris Marty

I nadszedł ten wyjątkowy dzień, kiedy oznaczę oznaczeniem trwałym kolejną książkę w mojej kolekcji. Co właściwie zrobię? Rypnę pieczątkę "Ex Libris Marty", co oznacza mniej więcej "Z księgozbioru/ Z książek Marty". Czynię to rzadko, a właściwie wtedy, gdy mam pewność, że dany egzemplarz pozostanie ze mną na zawsze. Moja pieczątka jest stara jak świat, nabyłam ją kilkanaście lat temu, gdy dopiero zaczynałam wprowadzać w życie realizację marzenia o własnej domowej biblioteczce. Byłam wtedy na etapie "sztuka dla sztuki", czyli bierę wszystko, na ilość, byle szybciej, byle więcej. Gatunki? Rodzaje? Autorzy? To było bez znaczenia, liczyło się tylko to, aby zapełniać półki. Wiem, trochę to dziecinne i głupiutkie, ale tak było. Nie mogę temu zaprzeczyć. Z biegiem lat mi przeszło, EWOLUOWAŁAM poglądowo (brawo!), teraz inaczej podchodzą do tematu (chętnie o tym napiszę innym razem), ale pieczątka ta sama. 

Dziś opieczętuję książkę pt. Zwycięzca bierze wszystko pióra Aneta Jadowskiej. Jest to trzecia część heksalogii o Dorze Wilk. Chyba o tym nie wspominałam, ale uwielbiam Jadowską i uniwersum, które stworzyła. Uwielbiam humor, nieoczekiwane zwroty akcji i ten specyficzny klimat magicznego miasta i Szatańskiego Pierwiosnka. A najbardziej szanuję Autorkę za bohaterów, którzy są nieszablonowi i nieidealni, ale za to wyraziści i charakterni. Na kartach kolejnych tomów poznajemy dzieje Dory Wilk i jej szalonej, międzygatunkowej kompanii. W tym szacownym gronie oprócz wiedźmy, mamy diabła (Teamt Piekielnicy), anioła (Team Pierzaści), czarta, wampiry, nekromantów, szamana, wilkołaki i rzeszę innych stworzeń, które zamieszkują Thorn i Trójprzymierze. Czasem się zdarzy, że jakieś bóstwo się uaktywni i uwaga wszystkich na nim się skoncentruje. Bywa też, że i zwykli śmiertelnicy mają swoje "pięć minut". Do wyboru, do koloru! I fajnie, że nie ma stereotypów, że ludzi są dobrzy, a na przykład wampiry złe. Co to, to nie! Tu bycie nędzną kreaturą to kwestia indywidualna, a nie cecha danej rasy. Rzekłabym, że całym uniwersum obowiązuje raczej zasada "każdy inny, wszyscy równi". 

Moja przygoda z książkami Anety Jadowskiej zaczęła się przez tik toka. Obejrzałam filmik, w którym ktoś polecał Złodzieja dusz więc dokonałam zakupu i przepadłam! Z czasem zgromadziłam wszystkie części opowieści o rudej wiedźmie, potem na tapet poszedł Witkacy, Koźlaczki, Franek i Finka, a ostatnio Katia. Śledzę na bieżąco stronę pisarki na fb i wiem, że przed nami kolejne premiery. Czekam z utęsknieniem! I gdybym kiedyś spotkała panią Anetę to bym jej tak właśnie powiedziała, szczerze i prosto z serca: "Dziękuję, czekam na więcej!" (Ufam, że moje marzenie kiedyś się spełni!). 

Aby doprecyzować i wskazać konkrety, gdyby ktoś chciał wyruszyć w podróż do Thornu, to na heksalogię o Dorze Wilk składają się następujące części:

1) Złodziej dusz (Mamy ją w naszej bibliotece w Jemielnie! Kto jeszcze nie ma karty, musi się zapisać!)

2) Bogowie muszą być szaleni

3) Zwycięzca bierze wszystko  

4) Wszystko zostaje w rodzinie

5) Egzorcymy Dory Wilk

6) Na wojnie nie ma niewinnych


Oprócz heksalogii, zgromadziłam jeszcze:


Kroniki Thornu

1) Dzikie dziecko miłości 


Seria Szamańska

1) Szamański blues 

2) Szamańskie Tango 

3) Szamański Twist 

 

Tomy opowiadań:

1) Ropuszki 

2) Kurczaczek i Salamandra

3) Cud, miód, malina

4) Cuda wianki 


Franek i Finka

1) Szczwane sztuki

 

Trylogia Nikity

1) Dziewczyna z Dzielnicy Cudów 


Cykl o Katii

Katia, czyli cmentarne love story


To wszystko nie wyczerpuje oczywiście dorobku Anety Jadowskiej, ale wystarczy, aby stać się zagorzałym miłośnikiem jej twórczości. Zapraszam więc do lektury i do zobaczenia w Thornie!





wtorek, 2 stycznia 2024

Pomoc

Witajcie w Nowym Roku 2024! Życzę, aby był on pod każdym względem dobry, spokojny i owocny. 

A w ramach ciekawostki news, może kto się skusi...
Księża werbiści chętnie przyjmą krzyżyki, medaliki lub różańce, aby przekazać je ludziom, wśród których posługują w krajach misyjnych. Dobra inicjatywa w mojej skromnej ocenie. Często te znaki wiary walają nam się po szufladach czy domowych zakamarkach, porzucone, zapomniane, nieużywane, a wysłane do werbistów, wracają do obiegu i zyskują drugie życie. 
Można też przekazać m.in. niepotrzebne telefony komórkowe, środki czystości, klucze i znaczki pocztowe. To wydaje mi się o wiele bardziej satysfakcjonujące i twórcze niż wpłata kasy na wskazany rachunek bankowy. Dokonanie przelewu to żadna sztuka, rachu ciachu i już. Natomiast przekazanie konkretnych przedmiotów wymaga zaangażowania oraz pewnego wysiłku, a przy tym sprzyja uporządkowaniu przestrzeni, w której żyjemy. Co tu kryć - same plusy! Jeśli więc ktoś ma ochotę, zapraszam do wsparcia wybranej zbiórki. Pomagać można na różne sposoby, mniej lub bardziej spektakularne, ale zawsze warto...




PS 

piątek, 29 grudnia 2023

Perełki zdigitalizowane

Już tak mam, że jak przeczytam lub usłyszę jakąś interesującą frazę to muszę, ale absolutnie muszę, ją zapisać. No i dziś pora na perełki prosto z karteluchów, które "walają" mi się po szufladzie. A że zbliża się koniec roku i próbuję jakoś uporządkować przestrzeń wokół, to mądrością ludu się tutaj podzielę, a materiał źródłowy w postaci analogowej zostanie zutylizowany. Można nawet rzec, że na Waszych oczach, tu, na tym skromnym blogu, dokona się digitalizacja materiałów rękopiśmiennych. Czy świat jest na to gotowy? Czy odczuwam ekscytację? Wszak ważna rzecz się wydarzy! DIGITALIZACJA! No jak pięknie i dumnie to brzmi. Och, ach! Fanfary!

A oto treści ZDIGITALIZOWANE!
 
1) Żegnam z żalem, ale bez rozpaczy
2) Mam dziś dysfunkcję systemu motywacyjnego, jutro też będę miała
3) Przykro mi, że nie jest mi przykro
4) Kochanie, idziemy spać, goście chcą iść do domu
5) Kawa, herbata czy płaszcz?
6) Jestem gruba, bo mnie na to stać
7) ...budzisz we mnie dzikie zwierzę...i ch..., że leniwiec, ale zawsze to dzikie...

No i moje ABSOLUTNIE ulubione, które tkwią w moim mózgu...
UWAGA!

CHCIAŁABYM, ALE NIE CHCĘ!

I ostatnie, w sklepie zasłyszane, gdy pewna dama rozważała zakup odzieżowy, sądzę, że do życia jej konieczny, a to jest argument... 
Słowa te brzmiały:

RAZ NIE ZAWSZE, DWA RAZY NIE WCIĄŻ...

Kurtyna.

The End 

Języku polski kocham Cię!





niedziela, 10 grudnia 2023

A dziś - Julian! Tuwim, żeby nie było...

Julian Tuwim to był gość! Bo on to nie tylko te, jak im tam - Kwiaty polskie -  popełnił czy soczysty poemat o Lokomotywie, co to to stała na stacji i się pociła, ale i wiele innych. No i dziś, w ramach sama nie wiem czego, kilka tych tekstów niniejszym zapodaję. Źródło: Antologia satyry polskiej 1944 - 1955. I mała niespodziewajka - dziś nie będzie zdjęć, dziś sama te teksty przepisuję! 

A zatem...

Niniejszym...

Paczta i czytajta! 


WIERSZ POWŚCIĄGLIWY

Nie wiem jak to wyrazić...Bo wszystko

ma swą miarę i stopnie, i skalę...

Zakochałem się w tobie, pani,

w pewnej mierze, rzekłbym, niebywale.


Do pewnego stopnia... bo miłość

ma swą skalę i miarę, i stopnie.

Słowem... nie wiem, jak to wyrazić...

Kocham ciebie nieomal okropnie.


Jestem bliski mniej więcej szaleństwa

i poniekąd w miłosnym obłędzie,

niezupełnie, ale, rzekłbym, prawie

bo kto może przewidzieć, co będzie.


Jeśli pani... także... coś takiego,

coś... plus minus... na ogół, powiedzmy,

oczywiście - bez zobowiązań,

pod uwagę wziąwszy stan obecny...


Jednakowoż (bo kto może wiedzieć?)

jeśli sądzisz, że przypuszczalnie - 

proszę jakoś mi o tym powiedzieć,

z zastrzeżeniem, ewentualnie.


PIEŚŃ MIŁOSNA LENIWEGO 

Łazić, trudzić się, szukać... Nie głupim!

Byłoby to wbrew mojej naturze...

I po drodze bym pewno się upił,

zawieruszył się... z inną... na dłużej...

Potem co? Wszystko na mnie się skrupi.

Będą gniewy, histerie i burze - 

wobec czego (tj. powyższego)

proszę, niech sobie Pani kupi

sama    "    "    "    "

najpiękniejsza w Warszawie różę!


NOWE A SKUTECZNE RYMY

Zdarzyło nam się zakochać w studentce Politechniki, dziewczynie pięknej, lecz niestety bardzo poważnej. Zaczęliśmy ją zasypywać wierszami. Bez rezultatu. Kpiła sobie z naszych rymów: serce - w poniewierce, żal - dal, łez - bez - kres. Wpadliśmy tedy na pomysł, który nam wreszcie utorował drogę do serca naszej fizyczki, matematyczki i przyszłego inżyniera. Strofa nasza brzmiała:

Dlaczego sobie Pani ze mnie kpi,

cierpieniom moim niech nadejdzie kres,

siła mojej miłości równa się π

pomnożone przez

2(P+Q)×(L2+a2)+Gy2g[2(P+Q)a+Cs]



I na koniec ciekawostka. Jak podaje Wikipedia, Julian Tuwim używał ponad 40. pseudonimów! 

Na liście znajdziemy: Oldlen, Tuvim, Schyzio Frenik, Jan Wim, Pikador, Roch Pekiński, Owóż, Czyliżem, Atoli, Wszak, On-że, Schyzio-Frenik, Folcio-Berżer, Mulek Róż, Gibz i Marmureg, Peer, Tik, Mik i Optyk, Quis, Korek i Amorek, Dr Jodocus, Dr Moraviglio, Dr Pietraszek, dr Zajączkowski, Dyzio, T. Slaz, Teofil, Torreador, Sigma, Twardzioch, St. Brzost, Jerzy Wł. Urbański, Robert Galant, Alcybiades Kminek, Ariostefanes, Old Ack, Julian Rozbij Tuwicki, Zenon Pseudeck, Fra Filippo Sconoppi, Harryman, I. Dem, Ikacy Ikacewicz początkujący poeta, Barbiere di Varsavia, Prof. Baltazar Dziwacki, Profesor Ptaszek, Edumion, Stary małpiarz, Tandal Endymion, Zenon Pseudeckq, Madam Ickiewicz.


PS Jest zima więc na koniec zimowe zdjęcia dla zasady!







czwartek, 7 grudnia 2023

Brzechwa, Dygat i Kuniński

 Dziś na tapet "biere" Brzechwę, Kunińskiego i Dygata. Źródło, oczywiście, Antologia satyry polskiej 1944 - 1955.

(Zdjęcia dla przykucia uwagi :P)
















wtorek, 5 grudnia 2023

Zofia Bystrzycka - Pamiętnik przewidującej

Zaczytuję się ostatnio w polskiej satyrze z lat 1944 - 1955. Lektura specyficzna, ale nieźle oddaje klimat tamtych czasów. Nie mam wystarczającej wiedzy, aby rozszyfrować wszystkie "smaczki", aluzje, nawiązania, ale i tak książka dostarcza mi niezłej rozrywki. Poniżej jedna z perełek (malutka, tylko 4 strony), która mnie rozbawiła i przywołała wspomnienia z pandemii, gdy towarem deficytowym był papier toaletowy.
Nie przedłużając - oto przed Wami "Pamiętnik przewidującej" pióra Zofii Bystrzyckiej.